✶  CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  ✶

Poetósfera › La Biblioteca › Aleksander Fredro

Aleksander Fredro · Romanticismo

List do Iózefa B...

polaco

Piękne czytaiąc Felińskiego Dzieła,

Także mnie chętka do spiewania wzięła,

Także kastalskiéy chciałem łyknąć wody;

Lutnię więc moię wyciągam z komody,

Tę Lutnię którą przed kilkoma dniami,

W zażartéy kłótni z hardemi Muzami,

Żalem, rozpaczą i zemstą uięty,

Stłukłem i w stare zarzuciłem sprzęty;

Biorę ią zważnie, w około obziéram,

W górze krępuię, u dołu podpiéram;

A poskleiawszy kawałek z kawałkiem,

Kiedy myslałem że iuż dobra całkiem,

Kiedym się trudził uięciem méy ręki,

Czyste i mocne wydobywać dzwięki,

Nagle myśl zmieniam, sam mówię do siebie:

„Pocóż w téy trudnéy dręczysz się potrzebie,

Czyś iuż zapomniał Boala naukę,

Od któréy zaczął rymotworczą sztukę,

Że się na Parnas pusciłeś tak smiało.

Gdzie iuż szło tylu i tylu zleciało —

Day sobie pokóy, wolisz browar zwiedzić,

Wolisz w gorzelni przy robocie siedziéć,

Zayrzéć do stayni, folwarku, stodoły

Lub poyśdź na przedaż gdzie się karmią woły“ —

I wielka prawda — więc mę lutnię kładę,

Samemu sobie dobrą dałem radę,

Bo na cóż gwałtem i zdatności sprzecznie,

Z dzieł rymotworczych chcąc słynąc koniecznie,

Pisać złe ody, lub ckliwe sielanki,

Gdzie same owce, flety i kochanki,

Albo też niby z daru Melpomeny,

Usypiać widza przewlekłemi treny —

Czy niedość, piscząc czasem do sąsiada,

Że od niechcenia wiérszyk się układa,

I myślą piękną, dowcipnym obrazem,

Zmusić do pochwał i zazdrości razem... —

Lecz znowu myślę: cóż więc będę robić,

Czémże się zaiąć, czémże chwile zdobić? —

Bo ieśli sąsiad wolnym tylko czasem,

Ładne wiérszyki pisze iak nawiasem,

To przyiemności tysiąc ma w odwodzie;

Czy to się trudni w gustownym ogrodzie,

Czy idzie w stayni Milorda popieścić,

Lub nowe z stada rumaki umieścić;

Czy idzie, Arab gdzie łańcuchem sczęka,

Gryzie i biie, grozi lub się lęka,

Lecz gdy poznaie że to Pan nadchodzi,

Hardy kark zgina, i bystrość łagodzi;

Czyli też iadąc po komeszach z rana,

Bierze za sobą rączego Bałana,

Bałana który smiały i zażarty,

Piérwszy do boiu liczne wiedzie charty —

Nigdy on pańskiéy niezawiodł nadziei,

Nigdy z Hułkowskiéy zwiérz nieuszedł kniei,

Czy ufny w lekkość zaiąc szybkonogi,

Z ostrych pokładów twardéy dopadł drogi,

Czy hytra[!] liszka ze zdradą obfitą,

Spiesząc do iamy uwodziła kitą,

Bałan tu hytrość[!] tam szybkość zwyciężył,

I zawsze troki zdobyczą obciężył —

Niemam tych zabaw — więc znów lutnię chwytam,

Co będę śpiewać, czy dobrze — niepytam —

Niepragnąc pochwał, nieszukaiąc sławy,

Sobie chcę nucić, nucić dla zabawy;

Lecz gdyby z czasem ta rozrywka mała,

W dzikie szaleństwo przemienić się miała,

Gdybym miał kiedy, co łatwo bydź może,

W dzień wszystkich nudzić, tém co w nocy złożę,

I w mroz czy upał, trzymaiąc za poły,

Prawić przechodniom com przedał do Psczoły,

Wtedy Józefie day dowód twey łaski,

Wykradniy Lutnię i połam na trzaski. —

Sigue explorando

Por su autor
Aleksander Fredro · 191 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← List do Henryka Rz°Listek róży →

Expediente

Autor
Aleksander Fredro
Título
List do Iózefa B...
Lengua
polaco
Época
Romanticismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-list-do-iozefa-b--aleksander-fredro-4f3274
Cita recomendada
Aleksander Fredro, «List do Iózefa B...», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-list-do-iozefa-b--aleksander-fredro-4f3274.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. No pedimos datos personales para avisar de una errata; para otra cosa, escríbenos desde Sobre la casa.