Nadobnej Mnemozyny córy nauczone
I wiecznego Jowisza, którym poświęcone
Krynice z rogu skały helikońskiej płyną,
I z których daru zacni poetowie słyną,
Uczyńcie, śliczne Muze, pióro me wyprawne
Na rytm panu mojemu, żebym jego sławne
Goście wdzięczną ucieszył pieśnią i zabawić
Mógł uszy cnej królowej, a tak się postawić
Z swą kameną, jak niegdy Maro, co trojańskie
Opisał krwawe boje i nawy spartańskie,
Albo jako Pindarus tebański, jak dawny
Mityleński poeta i Homerus sławny:
Żebym króla zacnego (północnej krainy,
Głębokiej Wisły pana i szerokiej Dźwiny
I Karpatu wielkiego i Bieszczad wysokich
I zachodnich baltyckich morskich wód głębokich)
Małżeństwo mógł wysłowić i jego dzielności,
Rozum, męstwo, urodę i insze grzeczności,
Któremi jest od wiecznych bogów ozdobiony,
Czym ledwie Rzymski Numa był od nich uczczony
I Nestor i Annibal i Scypionowie
I Alcydes i Hektor i oni wodzowie
Lacedemońscy, którzy Trojej dobywali
I męstwem Ilionu pięknego dostali:
Ulikses nielękliwy i Pirrhus serdeczny
I śmiały Menaelaus, Achilles waleczny.
Sam poczni, piękny Phebe z Kalliopą swoją,
Przez twego daru za nic moje rytmy stoją,
Bo ty masz w twojej władzy i pegaskie stoki
I Helikon i Libetr i Parnas wysoki.