Wisełko, Wisełko, rzeko błękitnawa,
kłania ci się Kraków, kłania się Warszawa.
A jak przyjdzie nocka, nocka Świętojańska,
poniesiesz mój wianek, do samego Gdańska!
Poetósfera › La Biblioteca › Zofia Rogoszówna
Zofia Rogoszówna · Vanguardias / s. XX
polaco
Wisełko, Wisełko, rzeko błękitnawa,
kłania ci się Kraków, kłania się Warszawa.
A jak przyjdzie nocka, nocka Świętojańska,
poniesiesz mój wianek, do samego Gdańska!
← Wilk, wilk, wilków bratWlazł kotek na płotek (Rogoszówna, 1920) →
ws-pl-wiseko-wiseko--zofia-rogoszowna-908eadLas obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. No pedimos datos personales para avisar de una errata; para otra cosa, escríbenos desde Sobre la casa.